
WERNISAŻ SZEJN - MALUM 14 STYCZNIA /CZWARTEK/ START 20:00
EXPOZYCJA 14.01-17.02.2010
BARAKA STREET FRIENDS
KRAKÓW WARSZAUERA / PLAC NOWY
SZEJN
Pierwszym epizodem jeżeli chodzi o styczność z farbami była inspiracja muzyką Death Metalową, którą nadal się inspiruje . Zaczynał od wycinania szablonów i przenosił je na ściany rodzinnego CNS – były to lata 87-90. Często wraca wspomnieniami w ten szczeniacki okres, ponieważ jak sam mówi okres ten miał duży wpływ na rozwój jego obecnego stylu. Przygodę z Graffiti rozpoczął w 1994 roku inspirując się pracami zachodnich sąsiadów oraz lokalnym podwórkiem. W obecnej chwili jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w czołówce polskiej sceny Graffiti.
Jego litery są ostre, demoniczne, złe, cięte a zarazem płynnie tworzące spójną bryłę. Każda kreska jest zaplanowana, nie ma mowy o przypadkowości.
„Styl? – pracujesz nad nim latami i tak naprawdę nie ma końca. Z każdą kolejną pracą staram się znajdować dodatkowe inspiracje i pomysły na następną.”
Jego styl ewoluując podąża w piekielną otchłań.W obrazach Szejna szczegół jest bardziej wyraźny, czasami aż do przesady pozwala spojrzeć na tę sztukę od strony estetyki.Swój warsztat szlifował wiele lat na ścianie a teraz można zobaczyć te charakterystyczne, rozpoznawalne, unikatowe litery również na płótnie. Obrazy odzwierciedlają ulicę ale mieszanie technik oraz zabawa stylem daje niesamowity efekt wizualny.
„SZEJN-czlowiek po którym zupelnie nie widac ze jego glowa pelna jest groznych, niepokojacych i mrocznych liter.
Swietny, moze za bardzo konsekwentny w swoim stylu, malarz. Czas dziala na jego korzysc. Bardzo dba o detal i precyzje. Szanuje go, bo to bardzo pogodny i porzadny gosc.”
„Jego styl jest jak herbata Earl Grey, może być gorzka i mocna, działać pobudzająco, ale bywa też słodkawa, zawsze jednak ma wysmakowany aromat dobrego produktu.”
Zbeerovsky TNB RMA VHS
”Jeżeli przyjelibyśmy, że kwintesencja zła, czyli piekło, może podlegać gradacji i być jeszcze bardziej piekielne, to najwyższa forma złej piekielności powinna nazywać się SZEJN”
URWIS DONS

Wieczorną porą przeglądając blogi na highsnobiety znalazłem ciekawy(smutny) post jednego z moich ulubionych blogerów,polecam:
highsnobiety.com/columns/philipgaedicke/2009/11/07/neighborhood-nazis/
Z racji że pochodze z Oświęcimia,cała sprawa związana z holokaustem jest dla mnie bardzo znacząca, moim zdaniem propagowanie jakichkolwiek elementów nazistowskich w kulturze streetwear'owej nie jest ok,podejrzewam że w azji w szkołach nie kładli takiego nacisku na problem drugiej wojny światowej jak w Polsce,przez co cała ta sytuacja wynikła.Smutne jest że niezwykle znaczące(oczywiście w sensie negatywnym) dla nas wydarzenia i ludzie stają sie elementami całej tej kultury.
Jest takie fajne miejsce na krakowskim Kazimierzu które zwie się Baraka,można tam posiedzieć napić się i pooglądać prace najlepszych polskich artystów. Ostatnimi czasy miejsce to odwiedził Ciah Ciah.













































